Każdy z nas ma za sobą grę, która została zepsuta. Nie przez nudną fabułę czy słabą grafikę, ale przez to, że zwycięstwo przestało cokolwiek znaczyć: można je było kupić lub oszukać. Obiecaliśmy sobie, że w Alardon tak się nie stanie, i spisaliśmy tę obietnicę jeszcze przed pierwszą linią kodu.
Zakupy nie dają przewagi
Alardon będzie darmowy. Płatne rzeczy będą dotyczyć wyglądu i wygody, ale nie wojsk, szybkości czy obrażeń. Przewagę w tym świecie zdobywa się: poprzez ludzi, których prowadzisz, decyzje, które podejmujesz, i umiejętności, które przychodzą z doświadczeniem.
Sędzia, którego nie da się przekupić
Budujemy grę tak, aby wynik każdego ciosu i każdej bitwy był rozstrzygany nie przez komputer gracza, ale przez nasz serwer. Twoja przeglądarka rysuje piękny obraz i przekazuje twoje intencje, a to, co naprawdę się wydarzyło, jest rozstrzygane przez bezstronnego sędziego. Nie da się go przekonać, zmodyfikować ani oszukać programem.
Dlaczego mówimy o tym teraz
Ponieważ takich rzeczy nie da się „dodać później”. Uczciwość gry jest wbudowana w jej fundamenty, a my kładziemy je właśnie teraz. Więcej o ochronie powiemy bliżej zamkniętych testów; na razie tylko obietnica: w Alardon wygrywa ten, kto gra lepiej.



